8 sie 2009

Hmm... Co bym mógł powiedzieć? Raczej nic... brak mi pomysłów do tworzenia czegoś... To co piszę... jest takie suche... jak piasek na pustyni... chyba wiem co się ze mną dzieje, ale co z tego? Jeżeli wiem, że nic na to nie poradzę sam... A prosić o taką pomoc.. jest co najmniej chamsko... No ale jakoś przeżyję... przecież stracenie zdolności do pisania... to nie stracenie życia... chyba...


Tak długo błagałem o spokój i zapomnienie... a gdy to otrzymałem.. to... błagam o kolejne awantury i bóle... bo nie wiem czy nadal mogę czuć... to jest takie dziwne, gdy przytulasz drogą osobę... a jednak nic oprócz dotyku jej rąk nie czujesz...

1 komentarz:

  1. Ciężko jest to wszytko czytać, znając Cię na tyle by rozmieć niektóre podteksty...
    Ciężko...

    OdpowiedzUsuń