
Trzymał ją w ramionach i się bał puścić... gdyż wiedział, że to się szybko kończy... W ciągu kilku minut... Odjedzie... A on zostanie tutaj... I już nie wiadomo czy się kiedyś się spotkają... Czuł jak drżała w jego ramionach...
- Wiesz... - pamiętał jak go zapytała miesiąc temu – Nie masz nic przeciw... że wyjadę się uczyć... do innego miasta...? - wypowiedziała to wtedy z lekkim uśmiechem... i ciężkim sercem, drżącym ze strachu....
- A dlaczego miałbym? - odrzekł wesoło – przecież to twoja szansa.. - przytulił ją i poczuł jak zapłakała w jego ramionach...
I teraz już wyrusza... A on może ją tylko trzymać w ramionach... Już niedługo... Pociąg wjechał na stację... Nie potrafią puścić siebie... Boże.. jakie to głupie... nie mają odwagi powiedzieć to co mają na sercu...
W końcu wsiadła do pociągu... znalazła swój przedział. Przywitała się z jakimś panem siedzącym w tym samym przedziale... Potem jeszcze długo stała przy oknie i machała mu... a on tam stał i też machał... Pociąg się ruszył... I on chciał zerwać się z miejsca i rzucić się w zamykające się drzwi... ale stał...
A ona... ona płakała, bo nie zatrzymał ją....
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dorośli ludzie... a zachowujemy się jak dzieci... Chcemy, aby inni potrafiliby czytać nasze myśli... ale czy to byłoby takie dobre? Jak by zareagowała dziewczyna, gdyby mogła przeczytać, że jej nowo poznany kolega, który jest całkiem sympatyczny, zastanawia się za ile dni mógłby ją wyruchać... albo jak chłopak mógłby się wystraszyć słysząc jak dziewczyna planuje wspólną rodzinę, dzieci, jak się będą starzec... ech... Piszcie esy... czasem to pomaga....