19 kwi 2009

Drżała w jego ramionach... czuł jak jego koszulka staje się mokra od jej łez... tulił ją do siebie... a ona... ona... ona pragnęła tego, aby ktoś ją teraz trzymał.. tulił... pocieszał... Czuł jakąś odpowiedzialność... nie mógł pozwolić, aby ona płakała... wiedział, że nikt nie jest wart jej łez... jednak ona roniła je... wiele... Ludzie mijali ich.. gapili się... krytykowali... Nie wiedział co ma robić... jedyne co mógł... to tulić ją... aby nie czuła się zapomnianą... pozostawioną na zapomnienie... Przecież zaufała... otworzyła serce... duszę... zaufała całkowicie... a jednak... została wykorzystana... Żyje w okrutnym świecie... otworzyła duszę i rzuciła się w ogień z nadzieją, że przejdzie... jednak ogień złapał ją... spalił... niecałą.. tylko serce... i... zapewne część zaufania... już nikomu nie będzie potrafiła tak zaufać...
"Nie płacz już..." szeptał głaszcząc jej główkę...
"Przepraszam... Usmarkałam ci koszulkę..." cicho chlipała... zatrzymała się... podciągnęła nosem... i znów się rozpłakała... jeszcze mocniej...
"Put me to sleep Evil Angel..." usłyszała...
"Nie... nie!" krzyknęła...
Siadła na łóżko... cała w łzach... poduszka była mokra...
"Cholera... Sen..." wyłączyła budzik...
Siedziała długo w ciszy... Bez żadnych myśli... tylko siedziała... Westchnęła głęboko... Wstała... W łazience było ciepło... puściła gorącą wodę... umyła twarz... i długo patrzyła na siebie w lustrze...
"Jestem żałosna..." zaśmiała się...
Nabrała wody do ust... i plunęła w swe odbicie... Spojrzała na zegar.. miała jeszcze sporo czasu... Zrzuciła z siebie piżamę... Weszła pod strumień ciepłej wody.. umyła się... owinęła się pomarańczowym ręcznikiem... wróciła do swego pokoju... Telefon wibrował... Otrzymała sms...
"cześć ^^ jak się spało? mam nadzieję że nie obudziłem ^^' "
Uśmiechnęła się lekko...
"Jest miły..." pomyślała pisząc odpowiedź...
"Może spróbować z nim..?" rzekła jakby nie będąc sobą... jakby to ktoś inny rzekł to jej ustami...
"Nie. Nie chce uciekać do zamiany." usunęła tekst... nie wysłała odpowiedzi...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz